Droga Kołymska
 
Jakuck-Chandyga
Chandyga-Tomtor
Biegun Zimna: Tomtor-Ojmiakon
Tomtor
-Kadykczan
Trasa Tienkińska
Pałatka
-Jagodnoje
Sinegorie
Magadan-Oła

 

 
  
Miasta Rosji -
Sankt Petersburg
Droga Kołymska
Złota Kołyma
Archipelag Gułag
DNIEPROWSKI
Archipelag Gułag
BUTUGYCZAG
Miasta Rosji
- Jakuck
Miasta Rosji
- Magadan
Iran - DAMAVAND
Miasta Rosji
- Władywostok
Kolej transsyberyjska
Kamczatka 2003
Oblicza Gobi
W poszukiwaniu końca świata
Skansen
w Ułan Ude
Karpaty Południowe
Góry Stołowe
Wycieczka
po Dolnym Śląsku
Kotlina Kłodzka

 
Droga Kołymska
Galeria zdjęć
Fot. Cezary Bugajczyk

 

Droga Kołymska - Cezary Bugajczyk

 

 

 

Droga kołymska zbudowana zostala na kościach więźniów GUŁAGu. Łączy Magadan, miasto-port, leżące nad Morzem Ochockim, z Jakuckiem, stolicą Republiki Sacha (Jakucji), położoną nad ogromną syberyjską rzeką Leną.
Trasę zaczęto budować w 1932 r. Umożliwiła ona rozwój wydobycia cennych kopalin (złota, uranu, ołowiu i innych), których bogate złoża występują w głębi kołymskiego lądu.

Pierwszy raz znaleźliśmy się na Trasie Kołymskiej w 2002 roku, kiedy jechaliśmy z Jakucka w góry Suntar Chajata w celu zdobycia najwyższego szczytu w tym paśmie - Mus Chaja. Wtedy usłyszeliśmy opowieści o życiu syberyjskich kierowców, dla których praca w bardzo trudnych warunkach, nierzadko niebezpiecznych, jest codziennością, z którą doskonale sobie radzą.

Przejazd potężnymi ciężarówkami szutrową drogą przez dziką tajgę, pokonywanie wpław rzek, wspólne z miejscowymi spożywanie posiłku nad rzeką pod rozgwieżdżonym niebem, niebywała gościnność napotkanych przez nas osób, wywarły na nas silne wrażenie.
Kiedy dowiedzieliśmy się, że trasą można przejechać aż do Magadanu na Kołymie, w naszych głowach zakiełkowała idea, by spróbować pokonać ją autostopem. Pomysł ten czekał trzy lata na realizację, podczas których odwiedziliśmy wiele ciekawych regionów w Rosji: Kamczatkę, Kaukaz, wybrzeże Morza Czarnego, Czukotkę, Primorie.

W sierpniu 2005 w dwuosobowym zespole wyruszyliśmy kolejny raz w trasę, w Kołymską Trasę. Przylecieliśmy do Jakucka nad Leną, stamtąd przejechaliśmy do Chandygi i dalej zatrzymywanymi po drodze samochodami udaliśmy się do Ojmiakonu, wioski nad rzeką Indygirką, znanej z tego, że w latach 30-tych XXw. temperatura w jej okolicy była najniższa na świecie w miejscu zamieszkanym przez człowieka. Przejechaliśmy ekstremalny odcinek drogi, nie remontowany od ośmiu lat, pozbawiony mostów na rzekach, przejezdny wyłącznie dla potężnych ciężarówek.

Odwiedziliśmy wymarłe miejscowości, które porzucone przez mieszkańcow straszą oczodołami zrujnowanych domów. Udaliśmy się do byłych obozów pracy Archipelagu GUŁAG: Butugyczagu i Dnieprowskiego, gdzie zobaczyliśmy wstrząsające ślady wydarzeń sprzed 60-ciu lat dobitnie świadczące o tym, o czym wcześniej czytaliśmy w książkach Grudzińskiego czy Sołżenicyna.

W miejscowości Sinegorie zawieziono nas czarną wołgą do specjalnie chronionego obiektu strategicznego Kołymy, hydroelektrowni zaopatrującej w prąd całą obłast'. Zwiedzaliśmy ją w asyście uzbrojonych w karabiny strażników.

Kołyma słynie ze złota, którego wydobycie na skalę przemysłową rozpoczęło się w latach 30-tych XX w. Pojechaliśmy do trzech kopalń, byliśmy na poligonach wydobywczych, na naszych oczach pracownik jednego z nich wyłuskał z grudki ziemi złoty samorodek.

Odwiedziliśmy wreszcie Ołę, wioskę na wybrzeżu Morza Ochockiego, od której zaczęło się oswojenie Kołymy przez Rosjan. Podróż zakończyliśmy uroczyście, uczestniczyliśmy bowiem w imprezie urodzinowej znajomej. W sumie przejechaliśmy 3 tys. kilometrów, znaczną część z tego po bezdrożach.

 
 


 
do góry