|
|
| Zdjęcie tygodnia: |
|
| TransChukotka 2006 Bike Expedition |
|
W 2006 roku wybraliśmy się do Rosji, na "koniec świata", na Daleką Północ. Na rowerach postanowiliśmy przemierzyć Czukotkę,
region położony na krańcu Euroazji, ale wcale nie zapomniany przez świat. Ba, wręcz przeciwnie, dzięki osobie obecnego gubernatora,
Romana Abramowicza, najbogatszego Londyńczyka, właściciela klubu Chelsea, o Czukotce słyszało wielu.
Chociaż większość z tych, co słyszeli, może mieć kłopot ze zlokalizowaniem jej na mapie;)
|
|
|
| Egipt, Izrael, Autonomia Palestyńska
|
|
Wycieczki do Egiptu są w Polsce tak powszechne, że już prawie nikt się nie fascynuje pobytem w tym kraju. Jednak większość odkrywa go w pakiecie oferowanym przez biura podróży z okien klimatyzowanych autokarów, co zawsze jest po pierwsze droższe, ponadto w wielkim pośpiechu, aby "zaliczyć" jak najwięcej atrakcji i w związku z tym pobieżnie oraz bez możliwości poczucia autentycznej atmosfery towarzyszącej arabskim krajom.
Pierwszy raz dotarłem do Egiptu lądem w 1999 r., a mój pobyt trwał tutaj 10 dni. Tym razem było podobnie, a to dlatego, że złożyłem wizytę w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej. Jak było, przeczytajcie.
|
 |
| Mont Blanc - siła wspólnych marzeń |
|
W mojej głowie Mont Blanc tkwił już na dobre od ładnych kilku lat. W zasadzie nie miałem wówczas pojęcia, że ludzie z którymi zrealizuję jedno ze swoich marzeń są mi jeszcze zupełnie obcy, że nie będzie to nikt z kim przemierzałem nasze polskie góry ani nikt z dotychczasowych przyjaciół.
|
 |
| Kaukaz 2005 |
|
Kaukaz to miejsce niezwykłe. Tu każdy znajdzie coś dla siebie - przepełniony turystami komercyjny Elbrus lub dzikie zakątki głównego grzbietu. Jest tu wiele znanych i trudnych szczytów: Uszba, Donguz - Orun, masyw Bezengi, Dombaj Ulgen...
|
 |
| Nowy Jork i Waszyngton |
|
Po siedmiu latach od mojej ostatniej tu wizyty, nadal z tą samą wizą, ale już z czwartym z kolei paszportem oficer imigracyjny na lotnisku JFK skanuje moje wskazujące palce obu rąk, robi mi cyfrową kamerą zdjęcie i wbija pieczątkę pozwalającą przebywać na terenie Stanów Zjednoczonych sześć miesięcy, chociaż zamierzam zostać tylko 13 dni.
|
 |
| USA 2005 |
|
Stoję sobie na stacji benzynowej w małej mieścinie z jednym skrzyżowaniem, a właściwie siedzę na plecaku.
Przez dwie godziny mimo że zimno i wieje, słońce spaliło mi usta. Podjeżdża Dan... "Gdzie jedziesz?" - "Na Alaskę".
Dan uśmiecha się "Zabiorę cię do autostrady ale skoczmy najpierw coś zjeść".
|
 |
| Archipelag Gułag - BUTUGYCZAG |
|
Podczas podróży po Kołymie nie sposób przejść obojętnie obok tragicznej historii tej ziemi.
Przejeżdżając trasą kołymską zbudowaną przez zeków dla połączenia łagrów archipelagu GUŁAG
z portem morskim w Magadanie, warto zapytać miejscowych o lokalizacje stalinowskich obozów.
Do dzisiejszego dnia bowiem, daleko w górach zachowały się pozostałości
miejsc kaźni tysięcy "wrogów narodu radzieckiego" ukaranych za swoje przekonania zsyłką do "innego świata".
|
 |
| Kostaryka |
|
Kraj jest przepiękny i niezwykle przyjazny. Wspaniałe plaże szczególnie od strony Pacyfiku,
góry porośnięte niezwykłym lasem deszczowym z olbrzymią ilością motyli i innych owadów no i wulkany.
Gdzie się nie obejrzysz to jakiś sterczy i od czasu do czasu dymi.
|
 |
| Kamczatka 2004 |
|
Odległa kraina, będąca częścią Pacyficznego Ognistego Pierścienia, stała się w tym roku celem naszej wyprawy i ucieczki od cywilizacji. O tym górzystym, słabo zaludnionym półwyspie pełnym gorących źródeł, lasów, i przede wszystkim WULKANÓW marzyliśmy od dawna...
|
 |
| Cinquecento do Pakistanu i Kaszmiru 2005 |
|
Wielu nas pytało: ale po co? Pewnie wielu z was to rozbawi, inni pomyślą ze jesteśmy chorzy albo "stuknięci" ale dla nas odpowiedź jest prosta. My tak naprawdę nie potrafimy odnaleźć się w świecie arogancji, do którego należymy. W świecie zaawansowanej techniki ale niskiej jakości życia, zbytniego samolubstwa, zbytniej pogoni za zyskiem i bezsensowną władzą.
|
 |
| Cinquecento do Kazachstanu
przez Ukrainę i Rosję 2004 |
|
Miała to być pierwsza wyprawa tak małym samochodem, w dodatku osobowym, w rejon Azji Centralnej. Jej cel to przede wszystkim zapoznanie się z niekonwencjonalnymi miejscami i ciągle jeszcze mało rozpowszechnioną w naszym państwie kulturą krajów azjatyckich jak i promowaniem tej strony świata jako atrakcyjnego miejsca podroży.
|
 |
| Nad pięknym modrym Biełomorkanałem |
|
Z turkotem odpływającej łodzi otwierają się przed nami wrota tajgi. Po minucie marszu zatrzaskują się ciszą. W przeciwieństwie do lasów tropikalnych, które grają polifonicznie - śpiewem ptaków, rykiem małp, szemraniem strumieni - tajga jest głucha. I jeśli usłyszy się czasem rzadki świst, jest to niespodziewane i nieprzyjemne, niby dźwięk klaksonu na pustej drodze.
|
 |
| Gonam - wyprawa na koniec świata |
|
Celem mojej wyprawy był samotny spływ pontonem górskimi rzekami, przez tereny całkowicie bezludne. Idealna wydała mi się rzeka Gonam, biegnąca przez północne obszary gór Stanowych w południowej Jakucji. Na jej brzegach, a także na jej ujściu - rzece Ucur, przez około 800 km nie ma ani jednej miejscowości.
|
 |
| C H I N Y 2005 |
|
Do odbycia tej podróży zainspirował nas artykuł w Gazecie Wyborczej opowiadający o miastach i wioskach Yunnanu i Syczuanu, które zachowały swoją architekturę i kulturę, stroje ludowe i pieśni, przetrwały rewolucję kulturalną a teraz na skutek rewolucji ekonomicznej mogą utracić te swoje niepowtarzalne cechy. Jeśli dodać do tego urzekające krajobrazy - przełom Yangcy przez góry Mian Mian Shan, wspaniałe kaniony, ośnieżone szczyty, malownicze pola ryżowe to wiadomo było, że trzeba tam pojechać.
|
 |
| Nadzieja na końcu świata |
|
Pierwszą propozycję starszego oficera, aby płynąć z nimi jako marynarz, potraktowałam jako żart. A niespełna dwa miesiące później siedziałam w samolocie do Rio de Janeiro, wkuwając rosyjskie słówka.
|
 |
| Palladą na Wschód |
|
Na ulicach koreańskiego portu Pusan panował upał, rozgrzane, ciężkie powietrze przesycone było kurzem, spalinami i zapachem egzotycznych potraw. Na chodniku wzdłuż ruchliwej ulicy biegnącej w stronę terminalu kontenerowego przed domami, kramikami i sklepami ludzie rozkładali maty i szykowali się do popołudniowego posiłku.
|
 |
| Lądem do Kambodży |
|
Ostatnie moje studenckie wakacje muszą być udane i spędzone w miejscach, które są niezwykłe. Myślę najpierw o Indonezji, ale tanie bilety po 650$ w dwie strony już są niedostępne. Decyduję się więc na podróż lądem do Azji...
|
 |
| Atlas Wysoki |
|
Marokiem zaraził mnie mój kolega z Żor, któremu za to dziś bardzo dziękuję.
Mój samotny wyjazd zaowocował pięknymi wspomnieniami i niezapomianymi widokami
Atlasu Wysokiego...
|
 |
| Grzesiek na Czarnym lądzie |
|
...Republika Południowej Afryki wita nas upałem. Mamy zapowiedz tego, co nas czeka przez najbliższe tygodnie. |
 |
| Hong Kong, Macau, Filipiny |
|
...W Hong Kongu przed odprawą paszportową specjalna kamera stara się wykryć osoby o podwyższonej temperaturze, a niektórym wybrańcom jest ona mierzona termometrem przystawianym do ucha.
|
 |
| Samochodem na Krym |
|
Do przejechania na Krym mamy jak wynika z internetowego wyliczenia 1700 kilometrów. Po przejechaniu 320 kilometrów jesteśmy na granicy w Hrebennem.
|
 |
| NEPAL |
|
Do Polski przywożę dużo pięknych wrażeń. Na pewno pamiętać będę zawsze tych sympatycznych, spokojnych i życzliwych ludzi, których spotyka się tu na każdym kroku. Mimo, że żyją oni często w trudnych warunkach i biedzie zachowują pogodę ducha. Nigdy zapewne nie zatrze się w mej pamięci obraz naszego wędrowania przez góry do Nagarkotu i pod Annapunrną...
|
 |
| 32 dni w Indochinach - Singapur, Malezja, Tajlandia, Laos |
|
Indochiny - ta geograficzna nazwa jeszcze kilka lat temu była mi zupełnie obca.
Ktoś zadał mi pytanie? Po co tam jedziesz? Co cię tam ciągnie?
|
 |
| Kazachstan - Morze Aralskie |
|
W Kazachstanie byliśmy bardzo krótko, latem 2003. Po drodze do Uzbekistanu postanowiliśmy zatrzymać się w Aralsku - niegdyś portowym mieście nad Morzem Aralskim.
|
 |
| Gran Canaria |
|
Wyspy Kanaryjskie (po hiszpańsku Islas Canarias), są pozakontynentalną częścią Hiszpanii.
Leżą na Oceanie Atlantyckim, na wysokości Sahary Zachodniej,
w pobliżu Zwrotnika Raka. Posiadają łagodny ciepły klimat.
|
 |
| Hvannadalshnukur |
|
Udało mi się przejechać autostopem cały kraj dookoła przemierzając wulkaniczne pustkowia, podziwiając schodzące do samego niemal morza jęzory lodowców i błękitne laguny z topiącymi się w nich lodowymi górami.
|
 |
| 330 mil śnieżnej żeglugi (włóczęgi) |
|
Tytuł nie przypadkowy, bo cóż innego jak nie porównanie
z nieskończoną morską otchłanią lepiej oddaje marsz
przez arktyczne śnieżne pustkowia? |
 |
| Bez planu i map - z północy na południe Azji |
|
Podróż to była specyficzna. Mieliśmy jechać gdziekolwiek - gdzie nas tylko umysł i nogi poniosą. Chiny, Mongolia, Indie, Iran, Kazachstan... wszystko jedno.
|
 |
| Ukraina - śladami polskich warowni |
|
Opisy Ukrainy z czasów Pierwszej Rzeczypospolitej, zwłaszcza te z początkowych
wersów "Ogniem i Mieczem", od młodych lat pobudzały moją wyobraźnię...
|
 |
| Maroko 2002 |
|
Pragnienie wyjazdu do Maroka, zakiełkowało w mojej głowie kiedy znajomy pokazał mi swoje zdjęcia z podróży do tego kraju. Opowiadał o Górach Atlas, Saharze, egzotycznym Marakeszu i urokliwym Fez...
|
 |
| Alaska 2003 |
|
Idę. Naprzód, przed siebie, śladami Chrisa McCandlessa - marzyciela, który prawie równo jedenaście lat wcześniej w tym samym miejscu, nie wiedząc jeszcze o tym wyruszył w swą ostatnią podróż...
|
 |
| Kukaz 2003 |
|
Elbrus jest najwyższym szczytem Kaukazu i Europy (5642m.n.p.m.). Ten wygasły wulkan przyciąga rokrocznie rzesze alpinistów kompletujących koronę Ziemii oraz znacznie wiekszą liczbę turystów zmagających się ze szczytem dla własnej przyjemności.
|
 |
| Kamczatka 2003 |
|
Po raz kolejny postanowiliśmy odwiedzić Rosję. Tym razem wybraliśmy
Półwysep Kamczatka, krainę wulkanów, w której rzeki pełne są łososi,
|
 |
| Syberyjska Północ |
|
Po kilku latach jeżdżenia w miejsca cywilizowane, zapragnąłem wraz z moimi przyjaciółmi
czegoś innego, mało znanego, miejsca gdzie dociera niewiele osób. I padło słowo - Syberia. Słowo, które praktycznie od zawsze budziło strach i grozę w ludziach, kojarząc się przede wszystkim z łagrami, zimnem czy niedźwiedziami.
|
 |
| Na ziemi Turkmenbaszy |
|
Za nami było prawie sześćset kilometrów drogi, przecinającej
największą w Azji Środkowej pustynię KaraKum (po turkmeńsku
czarny piasek), z położonego na północy kraju Taszauz do Aszchabadu
- stolicy Turkmenistanu. Droga to za dużo powiedziane. To raczej
wąski pas asfaltu poprzedzielany szczelinami niczym lodowiec,
dziurawy jak kretowisko, zalany falami wszędobylskiego piasku.
|
 |
| Oblicza Gobi |
|
Wnet jeden z pasterzy skręcił i zaczął wspinać się na zbocze.
Ruszyliśmy za nim. Było stromo, konie protestowały, jednak na nasze
zdecydowane "cziu, cziu" pięły się w górę. Po chwili otworzył się
przed nami rozległy widok na grzbiety Gurwan Sajchan.
|
 |
| W poszukiwaniu końca świata |
|
Z pewnej książki dowiedzieliśmy się o Jakucji, ogromnej krainie na rosyjskim
Dalekim Wschodzie. Czytaliśmy o srogich zimach, o wiecznej zmarzlinie,
niedostepnych i dzikich ostępach syberyjskej tajgi, kryjącej wielkie
bogactwa: złoto, diamenty. Czytaliśmy o pogodnych i twardych ludziach
mieszkających w Jakucji.
|
 |
| Syberia Wschodnia 2002 |
|
... już pędzimy ku Moskwie. W nas zachodzi zmiana dość znaczna - próbuję sobie
uzmysłowić fakt, że zaczęła się nasza wyprawa na Syberię. Myślami jestem już tam
- gdzieś w odległej, dzikiej, nieznanej Syberii, Buriacji, Jakucji...
|
 |
| Moja Syberia, samotna wędrówka w górach Suntar Chajata |
|
Zmęczenie, komary, tajga, rzeka i ja. Idę. Sam już tracę zrozumienie tego co robię.
Wyidealizowana wędrówka po tej ogromnej, pofałdowanej zieloności skonfrontowana
z wysiłkiem i problemami dnia codziennego ewoluuje w coś innego. Coś z czym
do końca nie mogę się pogodzić. Zwłaszcza gdy po raz kolejny w głowę wwierca
się to jedno pytanie "Co ja tu w ogóle robię?".
|
 |
| Skansen w Ułan Ude |
|
Osiem kilometrów na północ od stolicy Buriacji - Ułan Ude, znajduje się Muzeum Etnograficzne
Kultury i Życia Narodów Zabajkala. Skansen ten powstał w 1973 roku.
|
 |
| Mirny - miasto diamentów |
|
Pewna stara jakucka legenda mówi:
Dawno temu Bóg przelatywał nad ziemią i po garści z dużego worka rozsypywał nad nią
dary. Mroźny wiatr Jakucji smagał mu dłonie, które skostniały i wypuściły worek.
Wszystko, co zostało w mieszku, spadło na surową syberyjską ziemię.
Oto dlaczego tak bogate są jakuckie bagna: w złoto i diamenty, węgiel, gaz i
ropą naftową.
|
 |
| Alpy i Dolomity |
|
...Civetta 3220 npm. kusiła nas swoją ciekawą ferratą Aleghesi. Przechodziłem ją
co prawda już raz, ale ta świetna droga wydawała się celem godnym powtórzenia.
I rzeczywiście przejscie jej sprawiło nam wielką przyjemność. Co prawda z Pecolu
jest to znowu 1800 metrów przewyższenia, ale widoki przy słonecznej pogodzie
całkowicie wynagradzają trud tej trasy.
|
 |
| Karpaty Południowe 2001 |
|
Rumunia kojarzy się przeciętnemu Polakowi ze złodziejstwem
i brudem. Jest to jednak wyobrażenie bardzo krzywdzące. Poza brudnymi okolicami
dworca Gara de Nord w Bukareszcie, w Rumunii jest przyjemnie i tanio. Rumuńskie Karpaty są bardziej dzikie
niż polskie - można biwakować w dowolnym miejscu.
|
 |
| Transylwania |
|
Nie o autentyczność tej historii mi chodziło w momencie
podejmowania decyzji o wyjeździe do Rumunii. Legenda o Drakuli
żywiącym się ludzką krwią jest na tyle interesująca i inspirująca,
że szukanie w niej prawdy czy fałszu na nic się zda.
Ciekawość zobaczenia miejsc związanych z nią jest zbyt silna
aby ją zignorować. Tak też było w moim przypadku.
|
 |
|