Wstęp
Na ziemi Turkmenbaszy
Aszchabad
Ruhnama
Pomysły Serdara
Pustynny kraj
Przyjęcie
u miejscowych
Merw
Powrót do stolicy,
pożegnanie
Galeria zdjęć

 
Marcin Zarzycki
Azja Środkowa 2001
Wstęp

Nasza wyprawa do Azji Środkowej miała na celu poznanie postradzieckich krajów tego regionu świata: Kazachstanu, Kirgistanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu i Turkmenistanu. Kraje te po upadku Związku Radzieckiego uzyskały niepodległość i weszły na swoje własne drogi rozwoju. Jednak zależność od Rosji w wielu dziedzinach życia politycznego i gospodarczego nadal istnieje.

logo wyprawy

 

Ale postradziecka Azja Środkowa to nie tylko polityka i gospodarka. To również, a może przede wszystkim, przepiękna przyroda. Niebotyczne góry, przepiękne, nieskażone postępem ludzkim doliny, gorące pustynie, olbrzymie jeziora, kolorowy świat fauny i flory. Oraz świat ludzi. Pełen kontrastów, kilku religii, świadek wielu wojen, ale i rozkwitu cywilizacji, nasiąknięty godnością ludzką i honorem, bliższy nam niż się wydaje.

Przed wyjazdem do postradzieckich krajów Azji Środkowej wydawało się nam, że nie jest to szczególnie niezwykła wyprawa. I dziś nadal nam się tak wydaje. Ale świat po 11 września 2001 roku jest już innym światem niż był. I odwiedzone rejony też już nie będą takie same. Czy będzie można po nich w miarę normalnie podróżować? Przekraczać granice? Swobodnie rozmawiać z ludźmi? Wędrować po górach? Chcielibyśmy zachować w pamięci odwiedzone miejsca takimi jakimi były wtedy. Nie patrzeć na nie przez pryzmat kałasznikowa.

opracował: Marcin Szymczak

W ciągu sześciu tygodni przejechaliśmy różnymi środkami lokomocji (pociąg, samolot, autobus, samochód, konno, pieszo) kilkanaście tysięcy kilometrów. I nie były to tak niecywilizowane kraje, jak nam wszyscy przed wyjazdem wtłaczali do głów. Pierwsze co nam się rzuciło w oczy to normalność. Nie za każdym rogiem czyha bandzior, który pozbawi cię wszystkiego, co ma jakąkolwiek wartość. Nie każdy milicjant chce za wszelką cenę znaleźć braki w twoich dokumentach, aby ściągnąć haracz lub alternatywnie zabrać cię na komisariat, co sprowadza się do tego samego. Nie każdy samochód jest trzydziestoletnim moskwiczem, który zawiedzie kierowcę i pasażerów w najmniej spodziewanej chwili. Nie każda droga może służyć do treningu slalomu samochodowego między wyrwami i dziurami. Nie w każdym sklepie są tylko i wyłącznie olbrzymie słoje z marynowaną papryką na przemian z butelkami wódki.

Jaka przebiegała nasza trasa? Zobaczyliśmy stolice Kazachstanu: nową - Astanę i starą - Ałmaty, jak również przepiękne okolice tych miast. Spacerowaliśmy po stolicy Kirgizji - Biszkeku i maszerowaliśmy po przepięknym kanionie Ała-Arcza. Przejechaliśmy kilkaset kilometrów wzdłuż górskiego jeziora Issyk-kul, by wędrować po cudownych dolinach Tien Szanu: Ak-su i Ałtyn Araszan. Byliśmy również w Osz - centrum narkotykowym tego regionu. Przejechaliśmy zagrożoną fundamentalizmem islamskim Dolinę Fergańską, odwiedzając Andidżan i Kokandę, spędziliśmy również kilka chwil w stolicy Uzbekistanu - Taszkiencie. Podziwialiśmy położone na Jedwabnym Szlaku: Samarkandę, Bucharę i Chiwę. Niespodziewanie znaleźliśmy się w Tadżykistanie, zwiedzając ruiny starożytnego miasta Pendżikent. Przeżyliśmy kilkusetkilometrową podróż przez pustynie Kara-kum, z zaciekawieniem patrzyliśmy na starożytne ruiny miasta Merw. Dotarliśmy też do stolicy Turkmenistanu - Aszchabadu, miasta pomników i portretów Ojca Wszystkich Turkmenów - prezydenta kraju Saparmurata Nijazowa.

Do Azji Środkowej udaliśmy się w dwuosobowym zespole:
Maciej Dobrzyński
Marcin Zarzycki

W terminie: 14.07-29.08.2001 r.

W Turkmenistanie podróżowaliśmy na trasie:
Taszauz-pustynia Kara-kum-Aszchabad-Merw-Aszchabad

opracował: Marcin Szymczak


 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna strona do góry