Nowy Jork
i Waszyngton
 
Galeria Nowy Jork
Galeria
Waszyngton

 

 
  
Jerozolima
Autonomia Palestyńska
Tel Aviv
Ramallah
Egipt
Miasto Umarłych
Muzeum Kairskie
Kair
Nowy Jork
Waszyngton
Grzesiek
na Czarnym lądzie
Hong Kong,
Macau, Filipiny
Maroko 2002
Lądem
do Kambodży
32 dni
w Indochinach
Ukraina - śladami polskich warowni
Samochodem
na Krym
Włoskie wakacje
Kanał Ostródzko-Elbląski

 
Grzegorz Lewocki
Nowy Jork i Waszyngton
MAJ 2005r

 

Wielkie Jabłko, czyli Nowy York

Po siedmiu latach od mojej ostatniej tu wizyty, nadal z tą samą wizą, ale już z czwartym z kolei paszportem oficer imigracyjny na lotnisku JFK skanuje moje wskazujące palce obu rąk, robi mi cyfrową kamerą zdjęcie i wbija pieczątkę pozwalającą przebywać na terenie Stanów Zjednoczonych sześć miesięcy, chociaż zamierzam zostać tylko 13 dni.

Do USA przyleciałem British Airways z Warszawy przez Londyn za 1710,- złotych (1100,- + opłaty). Bilet kupiłem 6 stycznia 2005r., podczas "Dni odlotowych cen w BA", bo wiedziałem dokładnie kiedy i jak długo zamierzam być w USA.

Ponieważ leciałem przez Londyn zaplanowałem sobie tam kilkugodzinną przerwę, aby pojechać do centrum. Kolejka jedzie 55 minut z lotniska. Bilet 1 dniowy to wydatek 6 funtów. Bilet jednorazowy w jedna stronę 3,8 funta przez 6 stref biletowych, bo takie obowiązują w Londynie. Przy wymianie gotówki pobierana jest prowizja 3 funty!!!, więc lepiej kupić bilet bezpośrednio w maszynie biletowej i zapłacić kartą bez prowizji (ja płaciłem karta Inteligo).

Na lotnisku w JFK na terminalu BA wózek na bagaże kosztuje 3$, ale do wyjścia jest 50 metrów, więc można się przemęczyć, aby uniknąć tej opłaty. Gdy celnicy widzą na mojej deklaracji narodowość, prześwietlają mi bagaż w poszukiwaniu najprawdopodobniej żywności, ponieważ obywatele polscy nagminnie próbują ją przewieść. Z Lotniska JFK na Manhattan i na Brooklyn taxi kosztuje od 20 do 30$, wiem że można dostać się też metrem, ale najpierw Air Train, łączący terminale, a potem dopiero metrem, ale nigdy nie jechałem tak, bo zawsze mój brat, który mieszka w NY mnie odbiera. Nie będę też w stanie opisać cen noclegów w NYC, bo zatrzymuję się u brata, ale najtańsze pokoje w hostelach są od 28$, ale nie jest łatwo z miejscami.

Nowy Jork zawsze robił na mnie wrażenie, szczególnie Manhattan. Kiedy byłem po raz pierwszy w 1996r. zwiedziłem prawie wszystkie miejsca jakie były ciekawe włącznie z nieistniejącymi już bliźniakami WTC. W NY metro dojeżdża prawie wszędzie, koszt jednego przejazdu to 2$ od osoby. Są też bilety jednodniowe, tygodniowe oraz miesięczne. Ja jeździłem na jednorazowych. Kupowałem karty za 10$ (metrocard) w maszynach znajdujących się na stacji za gotówkę (można płacić kartą) i jeden przejazd dostawałem gratis. Każdego dnia starałem się tak planować trasy, aby wykorzystać tylko dwa przejazdy. Trzeba dokładnie przyglądać się na mapie oznaczeniom stacji metra, bo czasami nie ma przejścia do linii, z którą się krzyżuje.

Żeby zobaczyć wszystko co jest najciekawsze w NY trzeba by poświecić około tygodnia, bo oglądanie takich atrakcji jak poniżej może zająć dużo czasu.

  • The Metropolitan Museum of Art. (www.metmuseum.org 15$ dorośli, 10$ seniorzy, 7$ studenci,
  • Statue of Liberty National Monument and Ellis Island Immigration Museum www.nps.gov/stli
  • siedziba United Nation www.un.org/tours (poniedz. - piątek 9.30 - 16.45 sob. - niedz. 10.00 - 16.30 dorośli 11,50$, studenci z legitymacją 7,50$, dzieci 5-14lat 6,54, seniorzy powyżej 62 lat 8,5$),
  • Guggenheim Museum (Dorośli15$, Dzieci 10$),
  • Empire State Building (Dorośli 14$, młodzież 12-17lat 13$, Dzieci 6-11 9$, seniorzy powyżej 62 lat 13$).

Atrakcje, szczególnie - dwie pierwsze mogą zając cały dzień, gdy np. w kolejce po bilety na Statuę stoi się 1 godzinę, potem 1 godziną w kolejce, aby zaokrętować się na statek, potem dochodzi czas przepływu i znowu kolejki, aby wejść na statuę (nie warto!!!!), kolejka na statek ze Statuy na Ellis Island i potem jeszcze z Ellis na Manhattan. Jest to wersja pesymistyczna, ale w maju, w dniu kiedy poszedłem przypomnieć sobie widok z czubka Manhattanu na Statuę trzeba było spędzić tyle czasu w olbrzymich kolejkach!!! Co zaś do kwestii pozostałych muzeów to każdy zwiedza według własnego upodobania. Jednym podoba się to, a innym tamto..

Można zobaczyć najciekawsze i najbardziej znane miejsca w NYC na Manhattanie w dwa dni. Niektórym jednak, bardziej wnikliwym lub posiadającym więcej czasu tydzień może być za mało!!!

Według mnie, patrząc od Battery Park tj. miejsc skąd odpływają statki na Statuę Wolności w górę Manhattanu warto zobaczyć i to gorąco polecam następujące miejsca:

  • Statue of Liberty i Ellis Island, (wstęp płatny)
  • Miejsce, gdzie były WTC,
  • Wall Street - NY Stock Exchange (Giełda Nowojorska). Do zamachów z 11 września, można było w czasie grupowych wejść z przewodnikiem podziwiać z góry przez szybę bezpłatnie pracujących maklerów, teraz jednak jest to niemożliwe, aż do odwołania. Siedzibę giełdy otaczają betonowe zapory i agenci FBI i funkcjonariusze policji,
  • Trinity Church głównie z zewnątrz (przy Wall Street), (wstęp bezpłatny)
  • Chinatown (jeżeli nigdy nie byliśmy w Chinach lub w innym krajach, gdzie społeczności azjatyckie mają swoje miasto w mieście),
  • Union Squere (jeżeli akurat są jakieś atrakcji, bo tak to niekoniecznie),
  • Empire State Building, (wstęp płatny)
  • New York Public Library i Chrysler Building (widok z zewnątrz, bo są po drodze i można rzucić okiem), (wstęp bezpłatny)
  • Rockefeller Center (w zimę z lodowiskiem otoczonym flagami ONZ i choinką, latem z kawiarnią),
  • St. Patrick's Cathedral (po drugiej stronie ulicy koło Rockeffeler Center, (wstęp bezpłatny)
  • Museum of Modern Art. (dla zainteresowanych), (wstęp płatny)
  • Central Park (jak się napotka w parku strażników można otrzymać bezpłatną mapkę parku, można też zwiedzać bryczkami, które można wynająć na rogu 5AV/Central Park South, (wstęp bezpłatny)
  • Metropolitan Museum of Art, (wstęp płatny)
  • Siedziba ONZ. (wstęp płatny)

Są to według mnie najbardziej interesujące miejsca warte zobaczenia w NYC. Można jeszcze wybrać się do innych, które opisane są w przewodnikach, a jest ich tak wiele, że ze względu na liczbę nie będę opisywał.

NY jest też rewelacyjnym miejscem na zakupy. GAP, Daffis i Maycs (34 St/Broodway przystanek metra Herald Sq.), Old Navy (6 AV/ pomiędzy 14, a 17 Street) i wiele innych sklepów. Są też poza NYC np. w New Jersay tzw. "Autlety", czyli sklepy z markowymi rzeczami, które są sprzedawane o wiele taniej niż w normalnych sklepach. Z NYC są nawet specjalne autobusy, które tam jeżdżą.

Adresy innych interesujacych miejsc na "Lower Manhattan"

Battery Park Area

Financial District Area

Soho/Chinatown/ Lower East Side

Fulton Street/South Street Seaport Area

Aby zwiedzić niektóre miejsca taniej dostępny jest również "CityPassy" www.citypas.com za 53$ oszczędza się 52$, bo normalnie trzeba zapłacić 105$ za wstęp do poniższych 6 miejsc:

Dzieci i młodzież w wieku 6-17 lat płacą za City Pass 41$. Dostępne są również podobne "Citypassy" w Bostonie, Chicago, Philadelphi, San Francisco, Seattle, Southern Californi i Toronto w Kanadzie. City Pass można kupić w każdej z powyższych sześciu atrakcji.

Washington D. C.

Podczas moich dotychczasowych trzech pobytach w USA nigdy nie udało mi się dotrzeć do stolicy. Jeszcze w Polsce wypatrzyłem tanie połączenie autokarowe łączące chińskie dzielnice NYC i WDC. Przejazd w jedna stronę 20$, w dwie 35$ (najtańszy bilet kolejowy w jedną stronę 78$). Bilety kupuję na stronie New Century Travel Inc. www.2000coach.com dwa dni przed planowana podróżą płacąc kartą kredytową, ale amerykańską, bo polską Inteligo się nie dało. Przysyłają na e-mail potwierdzenie za chwile, które trzeba koniecznie wydrukować i spełnia rolę biletu. (autobusy odjeżdżają niedaleko stacji East Broadway linia pomarańczowa F z pod samego przedłużenia "Manhattan Bridge")

Autobusy odjeżdżają w różnych godzinach. Ja jechałem o 7.00 rano i na miejscu byłem o 11.00 z krótkim przystankiem w Filadelfii i Baltimor. Z WDC do NYC autobus nigdzie się nie zatrzymuje. Przy wsiadaniu pokazuje się wydruk, pani coś na nim po chińsku pisze i spełnia on rolę biletu powrotnego, bez wystawiania dodatkowego, chociaż na stronie internetowej jest napisane, że w autobusie wystawią na powrót. Godziny powrotu i dnia nie trzeba ustalać wcześniej, wystarczy przyjść i pokazać bilet w autobusie. Podróż spokojna, autobus prawie pełny.

Autobus w WDC przyjeżdża niedaleko stacji metra Gallery Place-Chinatown na skrzyżowaniu linii czerwonej, żółtej i zielonej. Można stamtąd jednak bez problemu dotrzeć pieszo do "The Mall", czyli centralnego placu WDC rozciągającego się od Capitolu po Lincol Memorial i rzekę Potomac, przy którym jest większość głównych atrakcji. Można tez poruszać się metrem - 1 dniowy bilet kosztuje 6,5$, a ceny przejazdów jednorazowych uzależnione są od godzin podróży i odległości. Na każdej stacji są nazwy innych stacji, a obok cena jaką trzeba zapłacić za przejazd. Bilety nabywa się w maszynach wydających resztę. Działają sprawnie, ale obsługa ich po raz pierwszy (dopóki się nie nauczyłem) sprawiła mi maleńki kłopot.

Zwiedzanie chciałem rozpocząć od siedziby FBI, ale po zamachach z 11 września do końca 2005r. wycieczki zostały wstrzymane. Kolejnym było National Museum of Natural History (wstęp bezpłatny) i próba dostania się do iglicy w środku "The Mall" tj. do Washington Monument (wstęp bezpłatny), ale trzeba wcześniej rezerwować bilety na określoną godzinę telefonicznie lub przez internet http://reservation.nps.gov (800) 967 - 2283. Na dziś i jutro w/g info. z budki wszystkie bilety były zarezerwowane.

W czasie, w którym byłem wokoło "iglicy" i na "Elpsie" przed "White House" wszystko jest ogrodzone płotem i prowadzone były roboty budowlane z użyciem ciężkiego sprzętu, przez co widok mało interesujący.

Docieram dalej do World War II Memorial i wzdłuż zbiornika wodnego do "Korean War Veterans Memorial" i "Vietnam Veterans Memorial", a potem wspinam się po kilkunastu schodkach do "Lincoln Memorial" (wokół Lincoln Memorial również trwają roboty budowlane). Następnie w lekką mżawkę, przybierającą na sile przez Arlington Memorila Bridge idę do Arlington Memorial Cementary i oglądam groby pochowanych osób w tym prezydenta JF Kennedy i jego rodziny. Po 18.00 kończę dzisiejsze zwiedzanie WDC zmęczony, zmoknięty trochę i z obolałymi nogami od przemierzonych mil. Waszyngton można zwiedzać specjalnym turystycznym autobusem - koszt dorośli 20$, dzieci 10$ i dojechać nim do każdej ważniejszej atrakcji w WDC, a po jej obejrzeniu poczekać na następny autobus i pojechać do następnej.

Wsiadam w metro na stacji "Arlington Cementary" i jadę do ostatniej stacji linii pomarańczowej "New Carrollton", skąd mają odebrać mnie Asia i Eryk (małżeństwo polsko-amerykańskie) znajomi mojej koleżanki z liceum, u których mam się na noc zatrzymać. Widzę ich po raz pierwszy w życiu, kontakt do tej pory mieliśmy telefoniczny i e-meilowy. Mieszkają około 40 minut jazdy samochodem od stacji "New Carrollton" w Glen Burnie.

Najtańsze noclegi w hostelach w WDC, jakie znalazłem to 40$ w 4 osobowym dormitorium, chociaż ceny zaczynają się od 22$, ale jak przyszło do rezerwacji to te wyższe się ukazywały tylko.

Rano żegnam się z Asią i Eryk w drodze do pracy wysadza mnie na stacji metra. Przed 8.00 jestem już przed wejściem do "The Bureau of Engraving and Printing" (wstęp bezpłatny), gdzie drukowana jest amerykańska waluta. Wejście jest od 14th ulicy, ale budka w której można dostać bilety na wejście, jeżeli nie zarejestrowało się wcześniej przez internet i nie jest się na liście na określona godzinę jest z drugiej strony budynku.

W holu, gdzie jeszcze można fotografować jest gablota, gdzie w 10$ banknotach jest milion dolarów. Najpierw przedstawiany jest krótki film, a potem z oszklonego korytarza można oglądać proces drukowania banknotów w różnych nominałach, ich sprawdzania, cięcia oraz pakowania w foliowe paczki. Widziałem przed pocięciem 40 milionów dolarów w 100$ płachtach na ponad 2 metrowym stosie.

Po wyjściu kieruje się Jefferson Drive wzdłuż "The Mall" w stronę Capitolu. Wejście o określonych godzinach na podstawie bezpłatnych biletów dostępnych w budce od strony "The Mall". Są duże ograniczenia co do wnoszonych przedmiotów do samego Capitolu oraz jeszcze bardziej restrykcyjne co do Galerii. Nie wolno wnosić nawet w plecaku: butelek plastikowych, puszek, jakiegokolwiek jedzenia, perfum, dezodorantów, nożyczek, pilników itd. Nie ma żadnej przechowalni w pobliżu, gdzie można coś z niedozwolonych przedmiotów zostawić!

Po opuszczeniu gmachu idę obok budynku Thomasa Jeffersona, przy którym jest piękna fontanna do Sądu Najwyższego USA - Supreme Court www.supremecourts.gov. Na salę posiedzeń, którą można obejrzeć tylko przez drzwi o określonych godzinach organizowane są wycieczki z przewodnikiem. Ja poszedłem na dół do toalety i się spóźniłem, a strażnik gdy już przewodnik opowiada na salę nie wpuszcza. Przed SN odbywała się pikieta przeciwników aborcji, czego symbolem są zaklejone usta - usta nienarodzonego dziecka, które nie może jeszcze samo protestować!

Włóczę się potem jeszcze trochę po okolicy i idę do Chinatown, gdzie przed odjazdem zjadam za 5,5$ ryż z warzywami oraz kurczakiem i o 17.00 wyjeżdżam zmęczony do NYC. W autobusie całą drogę śpię, a po 4 godzinach wysiadam pod "Manhattan Bridge".

Ze względu na deszcz i zimno skróciłem o jeden dzień i przyspieszyłem zwiedzanie WDC. Pogoda jaka była w tym czasie w WDC, to temperatura około 15 stopni i od 14.00 pierwszego dnia deszcz, który towarzyszył mi do końca. Druga połowa Maja 2005r. był o dziwo bardzo chłodny w tym roku. WDC zaskoczył mnie także tym, iż do niektórych atrakcji wstęp jest bezpłatny. Zdziwiłem się również, iż tak zwany "The Mall" nie był tak pięknie zielony jak to pokazują w filmach. Wypalona od słońca, pożółkła trawa i roboty budowlane przy użyciu ciężkiego sprzętu zmieniły trochę moje wyobrażenie o tej części WDC.

Adresy internetowe - znajdziecie na nich wszystko co jest warte zobaczenia w WDC.

Przykładowe ceny:

  • 1,5 - 2$ hot dog na mieście (sztuka),
  • 1,39$ - 2L pepsi,
  • 0,85$ - ciastko w Dunkin Donuts,
  • 2,19$ - 1kg cukru,
  • 1,09$ - 1,25L nałęczowianka gazowana w polskim sklepie w Ny,
  • 2$ - NY 1 przejazd metrem (10$ - 5 przejazdów + 1 gratis),
  • 2$ - duża kawa.

 


 
do góry